jako, że
Pandzioszka wspomniała o torcie, natchnęło mnie, że mam gdzieś zakopane zdjęcia moich słodkości:) pokażę Wam moje ostatnie torciki, które już jako tako się prezentują(i nie wstydzę się ich pokazać;)
pierwszy z nich to urodzinowy smakołyk dla mojej Kajki... wybór formy tortu był w tym przypadku bardzo prosty, akurat na działce wyrosły nam super mini-dynie, w różnych dziwnych kształtach i kolorach, więc moje dziecko szalało na ich punkcie dobry miesiąc, w tym czasie były to najlepsze zabawki...
drugi tort zrobiony w grudniu na 30-stą rocznicę ślubu moich rodziców:)
w obu przypadkach kupiłam gotowe lukry plastyczne ... wcześniej praktykowałam własnoręczne przygotowanie lukru, ale roboty przy tym od metra, a czasu jak zwykle na wszystko mało ;)
mam nadzieję, że się podobają:)